Bo wszystko to kwestia organizacji.

Za każ­dym razem jak ktoś użyje stwier­dze­nia „bo wszystko to kwe­stia orga­ni­za­cji”, powi­nien dostać wycho­waw­czego liścia. Tak po pro­stu.   I nie chodzi, że jestem przeciwnikiem organizacji, planowania czy innych zjawisk podobnych. Oczy­wi­ście, że nie. Jed­nak, jeżeli ktoś pró­buje mi wmó­wić (albo komuś innemu), że wystar­czy się zor­ga­ni­zo­wać a życie będzie Continue Reading