Prawie dwuletnie dziecko zasypia około godziny dwudziestej i śpi nieprzerywalnie dwanaście godzin. Według poradnika. Moje dziecko albo nie zna się na zegarku, albo koniecznie musi to przeczytać.

W ciąży czytałam wszystko o ciąży, porodzie i wychowaniu dziecka. Najlepiej instrukcje obsługi do lat osiemnastu. Wszystko co robić, jak robić i kiedy robić. I już przy porodzie zaczęło się sypać.

Kobieta wie, że to już.

Większość czasu bałam się, że przegapię moment wyjazdu do szpitala. Bo skąd mam wiedzieć, że to już. Po terminie miałam zgłosić się do szpitala. W środku nocy zaczęły mnie boleć plecy, ale tylko jak leżałam. No nic, dziecku się nie śpieszy, matce kręgosłup wysiadł. Spacerowałam sobie od trzeciej do szóstej. O szóstej poszłam spać i ledwo zwlekłam się z łóżka o jedenastej gdy trzeba było jechać na kontrolę do szpitala. Przed wyjazdem zadzwoniłam do umówionej położnej, że jedziemy i czy mi coś doradzi na ten ból pleców, bo kurcze coraz częściej przeszywa mnie ten ból. I co? Pani położna kazała wrócić do domu i wyruszyć do szpitala jak skurczę będą regularne. Bo tak nie poznałam skurczy porodowych a moja córka na świecie była trzy i pół godziny później.

Karmienie piersią = karmie nienaturalne

Postanowiłam, że karmić piersią będę. Najpierw mówiłam, że pół roku potem się wyedukowałam i miał być rok. Wiedziałam jakie są pozycje do karmienia, co robić przy zapaleniu piersi i czym smarować popękane brodawki. Oczywiście, wiedziałam o tym, że nie powinny być popękane, bo prawidłowo przystawione dziecko, nie powinno ich ranić. Teoria super, ale jak się trafia dziecko, które pożera matkę i leci na wadzę to człowiek się gubi. Poradniki zabraniały butelek i smoczków. Druga doba, smoczek do dzioba po pięciogodzinnym maratonie karmienia. Nie interesowało mnie nic, kolacja wyschła mi na wiór, a potrzeba wyjścia do łazienki była coraz silniejsza. Butelka poszła w ruch po wyjściu do domu. W szpitalu w którym rodziłam, doradztwo laktacyjne było tylko na papierze. Tutaj nie pomógł żaden poradnik, a tylko zdołował. Pomógł instynkt. A udało się karmić piersią 20 miesięcy.

Dzieci kochają rytuały.

Każde dziecko lubi rytuał. Kąpiel, kojący masaż, mleko i do łóżeczka; to gwarancja miłego wieczoru i dziecka zasypiającego samodzielnie. Dwa lata już stosuje taki sam rytuał i dzieciak nadal nie zasypia sam. Taki egzemplarz. Masażu nie znosiła od zawsze. Po kąpieli był wyścig z czasem, aby szybko ubrać zanim nieletnia uruchomi syrenę. Od niedawna daje sobie ubrać pieluchę bez krzyku. Nie pomaga kąpiel o tej samej porze. Raz zaśnie o dwudziestej, raz o dwudziestej trzeciej a innym razem przed kąpielą.

Twoje dziecko w tym wieku musi…

Widełki czasowe są wytyczną, która spędza sen z powiek wielu rodzicom. Jak zdecyduje się na drugie dziecko od razu kupię jej planer. Niech wie, kiedy ma co robić. A nie, że gada za wcześnie, chodzi za późno. Sorter dostosowany do wieku nudzi a puzzle dla starszaka są super zabawką. No jak nic, musi nauczyć się małolata szybciej organizować plany długoterminowe jakim jest dzieciństwo.

Jest jeszcze wiele przykładów tego, co w poradnikach będzie inaczej niż w życiu. Czy to znaczy, że nie warto ich czytać? Oczywiście, że nie. Trzeba tylko pamiętać, że dziecko ich nie czytało i nie będzie wszystkiego robić pod nie.

 

Author: Magda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *